piątek, 4 czerwca 2010

Ceremony - Rohnert Park LP (2010)



no i kurwa. nowe ceremony nie mogło być lepsze. chopaki wycofali się z wściekłego trashowego napierdalania na rzecz nostalgii za starym dobrym hc z lat 80 w stylu circle jerks i minor threat. tempo jest wolniejsze, brak szaleńczych blastbeatów, zauważalnie zmieniła się także produkcja. całość brzmi tak bardzo 80's że już bardziej nie może. długo wyczekiwany album zawiera 13 kawałków, (niektóre mają nawet ponad 3 minuty!). po pierwszym przesłuchaniu strasznie się zdziwiłem i zirytowałem. bo zmian jest dużo. za to z każdym następnym wciągało mnie coraz bardziej. oczywiście to co było najlepsze w "starym" ceremony, czyli wkurwiony do granic możliwości wokal, pozostał bez zmian. jak dla mnie to może być najlepsza płyta 2010 roku. bez kitu. jaram się jak dziecko. czy ta płyta to krok w tył, czy krok naprzód - samemu trzeba ocenić.

mediafire

1 komentarz: