Pokazywanie postów oznaczonych etykietą desert rock. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą desert rock. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 maja 2010

Fu Manchu - We Must Obey (2007)



jedna z ciekawszych i ostrzejszych płyt fu manchu. jak wiadomo fu manchu to stonerowcy z południowej kalifornii. każdemu kto miał styczność z tego typu muzyką
(znaczy stonerem) na pewno obiła się o uszy ta nazwa, bo co tu gadać, zespół legendarny już jest. grają tego niby nudnego i wtórnego stonera, ale z dużą domieszką hardcore punka (pierwotnie zespół nazywał się virulence i był właśnie hardkorową kapelą wzorowaną na black flagu). fuzja tych dwóch gatunków, hardkora i stonera, jest zajebistym pomysłem, fu manchu gra ostrzej, głośniej, ciekawiej i z większym przytupem niż reszta nudnych post-kyussowych flaków. piasek zgrzyta w zębach i uszach po każdym utworze, jest słonecznie i gorąco fchuj. słuchać należy w czarnych okularach ze skunem w gębie w mustangu na drodze do el pueblo, inaczej się nie liczy.

BURZA BIASKOWA W TWOICH USZACH

środa, 3 marca 2010

Queens Of The Stone Age/Beaver - Split (1998)



zamiast po raz setny słuchać chujowej ery vulgaris, obczaj tego splita z beaverem. czasy kiedy qotsa grała jeszcze fajną muzykę.

QUEENS SHAVE THE BEAVER