Pokazywanie postów oznaczonych etykietą thrashcore. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą thrashcore. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 maja 2010

Das Oath -Self Titled LP (2004)



najbardziej przebojowy projekt poboczny marka mccoya. lepsze niż charles bronson, bardziej na luzie, szybciej, ciekawiej i bardziej hitowo. motorhead fastkoru.

mediafire

czwartek, 29 kwietnia 2010

A.N.S. - Let Them Eat Wood Discography (2005-2007)



black flag dzisiejszych czasów. strasznie dobry zespół, słychać że potrafią grać. gitarzysta rzępoli jak greg ginn za swoich najlepszych lat, za to wokal to mógłbym przysiąc - jeszcze bardziej wkurwiony henry rollins. nie jest to jednak plagiat, bo goście z a.n.s. dodali od siebie nieco szybkości i thrashowego klimatu. z kolei tępa sieka też to nie jest. na let them eat wood, uświadczysz także surfowo-instrumentalnych utworów, solówek, zmian tempa i różnych innych umilaczy, więc nie tyko fast forward, ale także thinking! (bez przesady oczywiście). na nudy nie można narzekać, całą dyskografię słucham czasem od deski do deski, bez ziewania i gapienia się w sufit. a jest tego 31 kawałków średnio po 2 minuty (wat 2 minuty w tym gatunku sic!). zamiast łazić po innych blogach i szukać coraz to modniejszych zespołów hace, daj szansę a.n.s. dobremu rozpierdolowi w starym stylu.

mediafire

środa, 28 kwietnia 2010

Cut the Shit - Harmed And Dangerous (2003)



thrashcore jak ta lala. gwiazdorska ekipa, i klimaty późnych lat 90, czyli bones brigade, deski, przedmieścia i bandany. zajebiste kompozycje kawałków, energia i ostry wkurw. w niewiele ponad dziesięciu minutach upchnęli chopacy 18 utworów. nie ma czasu na nudy.

skrzywdzony i niebezpieczny LP

czwartek, 4 marca 2010

Trash Talk - East Of Eden (2009)



trash talk wraca do korzeni dziXXX. jeśli nowy LP (o ile jakiś wyjdzie) będzie tak zajebisty jak ten 7'' to się obsram. i ten sludge'owy klimat. kurwa mac obsram się na bank.

RAGE

wtorek, 23 lutego 2010

ACxDC - He Had It Comin' (2005)



to nie jest to ac/dc o którym pewnie myślicie, to anti christ x demon core czyli super szybki fastcore/thrash z potwornie głupimi tekstami ("wookies have feelings too", "sexual fantasies with biblical figures"). sieka jak stopięćdziesiąt, przyjemnie odmóżdża i relaksuje. ten zespół i ta epka mają w sobie coś fajnego, co wyróżnia ich spośród setek innych fastkorowo-powerviolence'owych band. przyjemne brzmienie gitar, perkusista z conajmniej 6 kończynami, 2 bezkompromisowe wokale, grindowy klimat i szybkość na pełnej kurwie. o samym zespole niewiele wiadomo, chyba już się rozpadli, zresztą kogo to obchodzi. 9 megabajtów, niecałe 10 minut, a tyle radości!

THRASH TO THE FUCKING CORE