
nowe giaa. rozczarowuje trochę, ale może chwyci po kilku przesłuchaniach.
edit: no i chwyciło, płytka w sumie całkiem zajebista, ale jednak trochę przaśnych melodyjek na niej jest. ogólnie całkiem spoko ale bez szaleństw. na słuchanie post-rocka ochota nachodzi mnie dosyć często, więc na pewno warto mieć age of the fifth sun pod ręką.
mediafire
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz