
eyehategod - skurwysyńsko wolny i ciężki zespół z nowego orleanu. muzyka jaką robią, to pierdolony walec, który tocząc się po twojej głowie nie zostawi z niej nic oprócz krwawej miazgi po przesłuchaniu tej płyty. jeśli electric wizard jest reprezentantem gatunków doom i sludge, to eyehategod reprezentuje doomcore i sludgecore. jak na zespół mający korzenie w scenie NOLA przystało, ciężar i moc łączą z bluesowo-southern rockowymi riffami ostro przesterowanych gitar. wokalista rzyga pełnymi wściekłości tekstami, bębniarz bije rytmicznie, po garach, gitarzysta kaleczy dłonie od wściekłego szarpania drutów, całość wprowadza swoją powolnością w rytualny trans, a ty-zanim się obejrzysz-wolno raz za razem napierdalasz łbem o ścianę.
DRUGS...DRUGS...ALCOHOL...ALCOHOL...ALCOHOL
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz