
wariat-folk-punk. absolutny kurwa hit. jeśli nie zetknąłeś się nigdy z folk punkiem i uważasz że to połączenie musi brzmieć śmiesznie - lepiej obczaj. to co wokalista ze swoja deliryczno-pijacką manierą śpiewania wyprawia na tym nagraniu jest tak zajebiste, że siusiak mi się kręci w w obcisłych majtach, a za uszami mokro od potu. to jeden z tych śpiewaków, którzy spalają się całkowicie i bezpowrotnie. 2/3 against me! to wokal reszta to idealnie dopasowane do niego, bardzo charakterystyczne brzmienie, trochę punkowe, trochę akustyczne, nawet inspiracje muzyką country można tu usłyszeć. mix może wydawać się dosyć dziwny dla ludzi nieobeznanych z gatunkiem, ale zaręczam że wszystko razem ma sens i bardzo dobrze się łączy. ten album ma klimat jak stopieńdziesiąt. smutno-szaleńcza muzyka z jajami i z sercem. szmitu poleca jak mało którą rzecz na tym blogu.
reinventing axl rose
próbka z youtube
chujowe
OdpowiedzUsuńNieobeznanych.
OdpowiedzUsuńajajajja FIX'd
OdpowiedzUsuń