
najlepszy album w historii hip hopu. bije na głowę wszystko co powstało kiedykolwiek w gettach i slamsach zachodniego, wschodniego, południowego i północnego wybrzeża. szachy, samuraje, bóg i filozofia w tekstach (zamiast grubych czarnych dup i strzelanin) + rza na garach. hip hop może być zajebisty. word up.
potnij się płynnym mieczem
wiecej takich zajebistych niehardkorowych upów a na pewno będe tutaj jeszcze chętniej zaglądał! Daje 10 i zaprasham do siebie :*:*:*:*
OdpowiedzUsuń